Targi Kielce Jazz Festiwal

Uwaga

Zwycięzcy drugiej edycji „Miles, masz wiadomość”

Drodzy uczestnicy konkursu „Miles, masz wiadomość”!

Kolejna odsłona konkursu „Miles, masz wiadomość” przyniosła kilkadziesiąt zgłoszeń. Były wśród nich zarówno prace graficzne, plastyczne, literackie i muzyczne. Daliście nam sporo frajdy. Razem z załogą Sklepu z Muzyką „Fan” i Dionizym Piątkowskim z Ery Jazzu postanowiliśmy nagrodzić poniższe prace.

Gratulujemy wszystkim uczestnikom,

Do zobaczenia/usłyszenia/napisania za rok!

1. Kuba Kowalski

  

 

 "So What" był jednym z pierwszych numerów, dzięki którym zacząłem interesować się jazzem. Mam wielki sentyment do tego utworu. Wydaje on się prosty... niby zbudowany z dwóch akordów. To jednak złudzenie. Te motywy które zagrał Miles, nie są zbytnio skomplikowane pod względem harmonicznym czy rytmicznym. Miles zagrał je w fenomenalny sposób. Prosty, lecz niemożliwy do podrobienia. To piękny utwór, zresztą cały album "Kind of blue" jest piękny!

  

"Concierto de Aranjuez" -  W zeszłym roku byłem na koncercie Chrisa Bottiego. Chris zagrał ten utwór, jego wersja była przepiękna! Przed zagraniem tego utworu, Chris powiedział, że dedykuje go Milesowi.

 Teraz, gdy wybierałem utwory do konkursu, przypomniałem sobie koncert Chrisa. Pomyślałem, że również zadedykuje go Milesowi. Kocham ten utwór, wiem, że Milesowi też się podobał :)

2. Jakub Jacuński

 

Jakub 'out' Jacuński urodzony w 1986 roku w Gdańsku. Obecnie mieszka i pracuje w Poznaniu jako architekt i graphic designer. Rysunek stał się pasją już od młodzieńczych lat.

Wychowanie na kanwie książkowych ilustracji, w tradycyjnym nurcie graffiti, studiowanie na kierunku architektury otworzyły umysł na zupełnie nowe postrzeganie otaczającej go rzeczywistości, co stara się przenieść na tworzone przez siebie prace.

Ogromny wpływ na jego twórczość ma malarstwo figuratywne oraz ogólnie pojmowany rysunek. W sztuce interesuje go przede wszystkim człowiek i sposoby wyrażania jego indywidualności. Portret natomiast stał się jego ulubionym tematem prac.

Chcąc złożyć hołd wielkiemu muzykowi, dzięki któremu jazz jest w obecnym punkcie, przelał na płótno serię portretów Milesa oddając emocje towarzyszące osobowości oraz tworzonej muzyce.

Portrety namalowane tylko światłem wyłaniają postacie z otaczającej ciemności zmuszając do refleksji nad zamysłem autora.

 

  jacunski out miles 01 acryliconcanvas 50x70cm

 

jacunski out miles 02 acryliconcanvas 50x70cm

 

jacunski out miles 03 acryliconcanvas 50x70cm

 

 

3. Zbyszek Zalewski

"Moje pasje... niewątpliwie muzyka i fotografia. Obie staram się zawsze zgłębiać w najszerszych możliwie obszarach, choćby po to, aby mieć jakieś pojęcie i wyobrażenie o każdej z ich odmian i barw. Wtedy dopiero mogę w świadomy sposób określić się czy lubię lub też nie przepadam za wybranymi ich rodzajami. Tak też było w moim przypadku z fotografią – po spróbowaniu niemal każdej z jej dziedzin teraz już wiem, że najbardziej cieszy mnie robienie portretów, fotografii sportowej i reportażowej oraz oczywiście aktów ;) Muzycznie zaś przewędrowałem także poprzez większość styli muzyki współczesnej ale i tej starszej nieco. Długo by pisać o tym czym każdy z podobających mi się styli przykuł uwagę mą…. Nawiązując więc do Milesa to powiem, że był on jednym z pierwszych artystów po których sięgnąłem w stylistyce jazzowej. Otworzył mi on jednak oczy a raczej uszy także na innych artystów i tym sposobem odkryłem dla siebie także polski jass. Do dziś więc gdy potrzebuję energetycznie się wzmocnić nastawiam płytę Łoskotu – Amariuch i wnet życie we mnie wstępuje"

zbyszekzalewski